Próby przejęcia władzy przez lewicę w innych krajach oraz amerykańskie dążenia, by temu zapobiec, miały decydujący wpływ na latynoamerykańską historię następnych lat. Oddziały partyzanckie powstały w wielu krajach regionu, a w 1966 r. weteran rewolucji kubańskiej Ernesto „Che" Guevara zaczął działać w Boliwii, w nadziei na rozszerzenie rewolucji na cały kontynent południowoamerykański. Jednak jego wysiłki zakończyły się niepowodzeniem, a on sam został schwytany i zabity w 1967 roku. Nowe pokolenie radykałów wybrało inne metody walki. W 1967 roku Brazylijczyk Carlos Marighela napisał Podręcznik walki partyzanckiej w mieście, który stał się książką instruktażową dla wielu g terrorystów na całym świecie. Latynoamerykańscy uczestnicy „miejskiej partyzantki", na przykład montaneros w Argentynie czy tupamaros w Urugwaju, przeprowadzali ataki na budynki administracji rządowej, urządzali porwania, zostawiali na ulicach samochody pułapki.